Dziś mamy do dyspozycji dużą liczbę usług, które pozwalają nam płacić telefonami komórkowymi: Apple Pay, Google Pay, Samsung Pay ... Ale możemy też znaleźć kilka platform, które nie wykorzystują obecnie dostępnej technologii, dzięki czemu klienci mogą dokonywać płatności w swoich placówkach.
Starbucks, pomimo oferowania Apple Pay, Google Pay i Samsung Pay w swoich placówkach, ma również system płatności mobilnych, który działa poprzez aplikację generującą kody QR, tak jak to miało miejsce we wczesnych latach Google Wallet (obecnie Google Pay) zaczęło podjąć pierwsze kroki w sektorze płatności elektronicznych.
Stali klienci Starbucks wolą korzystać z aplikacji, którą oferuje nam firma, aby płacić za wszystkie napoje, które robią w sklepie lub na wynos, ponieważ pozwala im ona zarabiać kredyty według ich zużycia, które można wymienić na przyszłe zakupy. Dzięki temu prostemu programowi lojalnościowemu Starbucks zdołał stawić czoła wielkim gigantom technologicznym i ich elektronicznym metodom płatności. Innym powodem, dla którego bije w szczególności Apple Pay, jest to, że aplikacja jest dostępna zarówno na iOS, jak i na Androida.
Według najnowszych danych eMarketer do końca 2018 r. Aplikacja Starbucks będzie miała 23.4 mln aktywnych użytkowników, czyli znacznie więcej niż te, które znajdziemy w Apple Pay - 22 mln, Google Pay - 11.1 mln i Samsung Pay z 9,9, 2022 milionów aktywnych użytkowników. Według tej firmy analitycznej, aplikacja pozostanie liderem pod względem liczby użytkowników do 27 roku, kiedy to Apple Pay prawdopodobnie jako pierwszy ją przekroczy. Obecnie Apple Pay jest dostępny w 80 krajach i chociaż Samsung Pay jest najczęściej akceptowaną metodą płatności wśród sprzedawców z XNUMX% udziałem, jest jednak najmniej znany.