Najpierw szczotka do kościoła. Teraz to londyńscy artyści uliczni wybierają Apple Pay

Kilka tygodni temu powtórzyliśmy wiadomość, w której stała się istotna, przyjęcie Apple Pay przez Kościół anglikański dzięki czemu wymówka „nie noszę luźno” nie wpływa na zbieranie pędzla. Wydaje się, że ta metoda płatności stała się czymś więcej niż powszechnym w życiu codziennym wszystkich Brytyjczyków.

Muzycy i artyści uliczni są powszechni na ulicach i parkach Londynu, muzycy i artyści również dołączyli do klubu Apple Pay. Wymówka „nie noszę się luźno” będzie coraz bardziej skomplikowana w użyciu, gdy lubimy pokazy uliczne, ponieważ Londyn jest jednym z miast, w których płatności zbliżeniowe stały się bardzo popularnym narzędziem.

szarlotka

Aby otrzymywać płatności za pośrednictwem Apple Pay, London City Council udostępnił muzykom i artystom ulicznym czytnik płatności elektronicznychurządzenie, dzięki któremu będą mogli zwiększyć dochody, jakie uzyskują wykonując pracę na ulicy, co pozwoli wielu z nich nie tylko doskonalić swój talent, ale także poszerzyć możliwości zejścia z ulicy i być może poświęcił się zawodowo muzyce poprzez wytwórnię płytową.

System płatności zbliżeniowych, przyjechał do Wielkiej Brytanii w 2007 roku Obecnie prawie wszystkie sklepy ją akceptują, od małych placówek po duże sieci, stąd obywatele często wychodzą z domu bez gotówki na zakupy. To artyści muszą ustalić wysokość darowizn i umieścić czytelnika tam, gdzie chcą. Niektórzy artyści już stwierdzili, że od czasu wprowadzenia tego systemu kilka dni temu liczba darowizn znacznie wzrosła.